Najczęstsze wpadki designerskie z Airbnb. - jak NIE dekorować wnętrza przy niskim budżecie.

Wynajęcie na wakacje czyjegoś mieszkania kiedyś mogło się wydawać egzotycznym i karkołomnym pomysłem, dzisiaj natomiast jest po prostu tańszą i całkiem bezpieczną opcją.

Dzięki Airbnb i podobnym systemom rezerwacyjnym biznes noclegowy zmienił oblicze, stał się bardziej przyziemy i dostępny. 
 Zdarzyło mi się korzystanie z takich usług i z dreszczem emocji rezerwować tak zwane 'kwatery prywatne'. Noclegi w niektórych obiektach, okazały niezapomnianym estetycznie przeżyciem - ich właściciele mieli wysublimowany gust, urządzili apartamenty w stylu art deco albo w 100% hygge.
  Niestety kij jak zwykle ma dwa końce i większość z wynajmowanych przeze mnie 'perełek' było prawdziwą katastrofą wnętrzarską. Zdaję sobie sprawę, że o ile w hotelu można mieć zastrzeżenia do wystroju, to w mieszkaniach wygórowane oczekiwania designerskie są najkrótszą drogą do rozczarowań. Z tego powodu można tylko powiedzieć "trudno" i kochać Airbnb dalej (ach te niskie ceny), albo pobrać lekcję i jak ognia unikać najczęściej powtarzanych błędów w wystroju mieszkań.



BŁĄD NR 1: NIEPOŻĄDANE OBRAZY NA ŚCIANACH

 Mało jest przedmiotów, które sprawiają wrażenie większego kiczu niż powieszone na ścianach reprodukcje światowych dzieł sztuki. Dotyczy to również portretów i karykatur namalowanych przez ulicznych artystów z Krupówek lub pasa nadmorskiego w Bodrum, papirusowych zwojów, kaligrafowanych złotych myśli Woody'ego Allena czy też (rozchwytywanych przez singielki) obrazów Audrey Hepburn. Pamiętaj też, że absolutnym, wnętrzarskim faux pas jest wieszanie na ścianach zdjęć szczęśliwych delfinów. 



Jeżeli nie chcesz aby wnętrza Twojego M odstraszały i przytłaczały gości lub po prostu sprawiały wrażenie taniości, pozostaw ulubieńców w swoich naturalnych środowiskach. Pozwól Audrey błyszczeć na ekranie, Mona Lisie w Luwrze, a delfinowatym w słonej wodzie.

BŁĄD NR 2: POWTARZAJĄCE SIĘ MOTYWY

 Powiedzmy sobie szczerze - tematy przewodnie są dobre dla dzieci (księżniczki, kucyki, auta  i Spiderman), albo dla firm wynajmujących apartamenty turystom (apartament w stylu nadmorskim, filmowym, american dream, prowansalskim itd.).
Dom nie powinien przypominać przydrożnego motelu w Teksasie, więc wszystkie tego typu dekoracje pozostaw na tematyczną imprezę (tylko nie zapomnij ich nazajutrz pościągać i schować). Marynistycznym paskom, kotwicom i muszlom na każdym regale również mówimy NIE.  



BŁĄD NR 3: POPULARNE ZESTAWY MEBLI

 Wydaje Ci się, że najprościej jest zaopatrzyć się w gotowy set i nie martwic się urządzaniem i dobieraniem mebli? Muszę Cię zmartwić. Najczęściej takie zestawy nie są zbytnio oryginalne i praktycznie nigdy nie wpisują się całkowicie w miejsce przeznaczenia ( np zabudowa jest zbyt obszerna, w zestawie brakuje nocnej szafki, nie potrzebujesz takiego regału itp). Kreatywne mieszanie i łączenie designu z odpowiednimi ozdobami jest gwarancją niepowtarzalności i ciekawego inetrioru. Oczywiście nie ma niczego złego w tradycyjnych seriach z Ikei (osobiście ubóstwiam HEMNES'a pod każdą postacią), ale jeżeli nie chcesz zamieszkać w showroomie sklepu meblowego, wykaż się odrobiną niekonwencjonalnego podejścia i trochę pomieszaj style, dobierz ulubione klasyczne elementy kolorystycznie - zyskasz na jakości i niepowtarzalnym wnętrzu.


BŁĄD NR 4 : NADMIAR OZDÓB



Zasada jest prosta - pozbądź się wszystkich uroczych figurek, serwetek, plastikowych kwiatów i innych gadżetów. Ich miejsce to dom Twojej babci. Im mniej tym lepiej. Minimalizm tutaj sprawdza się w 100%. Powie Ci to każdy projektant wnętrz.

A co Ciebie najbardziej inspiruje w wystroju wnętrz? Napisz koniecznie w komentarzu.

Komentarze

  1. Wiesz, ja tam jestem zdania, że dom prywatny to zupełnie inna sprawa - każdy ustala sobie tak, jak lubi...nawet z uśmiechniętym delfinem w salonie;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że to mieszkanie jak każde, a więc jak zrobisz proste białe ściany i fajne panele (nawet tanie) to będzie zawsze ładnie. Nie zaszkodzą meble z Ikei i najważniejsze: nie przedobrzyć!
    Białe ściany niby takie niepraktyczne, ale białą farbą można machnąć zawsze i po krzyku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej podobają mi się jasne, minimalistyczne wnętrza - jeżeli chodzi o ostatnią radę to zdecydowanie się z tym zgadzam - mniej znaczy więcej.

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze mam problem bo podobają mi się rzeczy w zupełnie różnym stylu i nie wiem jak je połączyć. Zgadzam się z minimalizmem w gadżetach. A idea obrazu szczęśliwego delfina mnie tak rozśmieszyła, że rozlałam herbatę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W podróży najważniejsza jest dla mnie zawsze czystość i schludność, ale jak widzę obrazki typu "jeleń na rykowisku" i plastikowe kwiatki, to coś we mnie umiera... ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny i zabawny wpis, mało takich teraz w sieci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak sobie myślę, że to po prostu biznes i ludzie jednak nie przywiązują wagi do wielu rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  8. :) Muszę się zgodzic z Tobą. Kilka razy korzystałam z airbnb, i w jednym mieszkaniu było milion figurek, dekoracji, obrazów, co przy niespełna rocznym dziecku było dramatem ;P (a na zdjęciach nie było widać zupełnie skali problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) Muszę się zgodzic z Tobą. Kilka razy korzystałam z airbnb, i w jednym mieszkaniu było milion figurek, dekoracji, obrazów, co przy niespełna rocznym dziecku było dramatem ;P (a na zdjęciach nie było widać zupełnie skali problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry wpis! Dokładnie się zgadzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahahaha :D Hit! Kocham Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty